Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Co zrobić, żeby się chciało, tak jak się nie chce?

  • dodano: 11-02-2025
Co zrobić, żeby się chciało, tak jak się nie chce?

Jak to jest, że jedni tryskają energią, regularnie uprawiają sport, mają czas na pasje, a innym się zwyczajnie nie chce? Twój stan z dużym prawdopodobieństwem dzieje się na osi myśli-uczucia-działanie. Przeczytaj w artykule, w którym miejscu ugrzęzłaś i jak przejść na „jasną stronę mocy”, rozbudzając w sobie chęć do działania.

 

Sprawdź swój poziom energii

W internecie aż roi się od rad dotyczących motywacji, regularności czy po prostu działania.  Być może przeczytałaś już większość z nich i nadal stoisz w miejscu – dlatego polecamy Ci, abyś zaczęła od zajrzenia w głąb siebie: sprawdź swój poziom energii. Brak energii może wynikać z wielu przyczyn, m.in. zbyt małej ilości snu czy deficytu składników odżywczych i witamin w organizmie, co wpływa na poziom odczuwanej witalności. Zacznij od zrobienia badania krwi, żeby wykluczyć, że jest głębsza przyczyna braku energii – może się okazać, że po prostu nie jest to dobry czas na robienie sobie jeszcze większej presji. Zmiana zaczyna się już tutaj – możesz przejść obojętnie obok tej wskazówki, a możesz też z niej skorzystać i zrobić pierwszy krok w drodze po swoje „chce mi się”.

 

Oś myśli. Przestań się do czegokolwiek zmuszać

„Nowy rok, nowa ja” – kto z nas nie zna tego powiedzenia? Najczęściej wyrzucamy z siebie jakieś „muszę”: „muszę schudnąć”, „muszę rzucić palenie”. Wszystko „muszę”! Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, jak wpływa na Ciebie jakikolwiek nakaz? Z reguły odpycha, działa zniechęcająco. I nawet jeśli zaczęłaś działać w kierunku swoich postanowień, to możesz się poczuć jak zaprzęgnięta, a tego mózg nie chce! „Muszę” z reguły dzieje się z poziomu motywacji – a ta, podobnie jak kłamstwo, ma krótkie nogi, bo pojawia się równie szybko jak znika! Prawdziwym diamentem w „chceniu” albo „niechceniu” nie jest motywacja, ale Twoje myśli. Zatrzymajmy się tu na chwilę: pomyśl, co się dzieje w Twojej głowie, kiedy odkładasz postanowienie, plan czy marzenie? To tak, jakbyś zdradzała siebie. Warto także przyjrzeć się samemu celowi: co sprawia, że Ci się tak bardzo nie chce? Czy lista Twoich zadań, marzeń czy rzeczy do zrobienia nie jest przypadkiem za długa? Niechęć do podejmowania wysiłku często wynika z przytłoczenia ilością zadań albo poziomem ich skomplikowania, a na te mózg reaguje naturalnie: nie podejmuje żadnego z zadań, bo nie wie, które wybrać. Albo wie, że żadnego nie skończy. Podejdź więc do swojej niechęci z wyrozumiałością i zrób tyle, ile możesz. Przynajmniej zacznij. Jeśli nie możesz danego dnia – to też będzie ok, tak długo jak będzie to zgodne z Twoimi potrzebami. Tym sposobem poczujesz, że dajesz sobie wsparcie i zrozumienie.

 

Oś uczuć. Bądź sobie wierna

Zadaj sobie pytanie: czy kiedykolwiek żałowałaś, jeśli postanowiłaś spędzić czas na inwestowaniu w swój dobrostan (czy to wychodząc na trening, czy ucząc się czegoś nowego)? Jak się czułaś, kiedy zrobiłaś to, co sobie obiecałaś? Jeśli Ci się nic nie chce, pozbawiasz siebie poczucia wpływu na  kształt swego życia. Każdy cel czy marzenie wywołuje dobre emocje, uczucia i pragnienia – warto sobie przypominać te, które Ci towarzyszyły, kiedy zdecydowałaś się podjąć wysiłek. Twoje potrzeby maja ogromne znaczenie! I nie ważne, ile razy zaczynasz – ważne, żebyś miała do siebie zaufanie.

 

Oś działania. Dyscyplina, ale z łagodnością

Jeśli udało Ci się prześledzić, jakie myśli i uczucia towarzyszą Ci wtedy, kiedy Ci się czegoś nie chce, przejdźmy do kolejnego etapu. Spróbuj wyjść poza swoją strefę komfortu: zrób cokolwiek! Zastąp motywację dyscypliną: to taki stan, kiedy działasz, pomimo że Ci się nie chce – trochę jak na autopilocie. Nie pytasz siebie, czy Ci się chce iść na trening czy nie – po prostu robisz swoje, bo tak sobie obiecałaś i wybierasz wierność sobie. To działanie wywoła w Tobie poczucie sprawczości, że to Ty decydujesz o tym, jak wygląda Twoje życie. Krok po kroku. Jak mówią – osiągnięcie samego celu nie sprawia takiej satysfakcji, jak droga do jego osiągnięcia.

Pamiętaj, żeby zacząć od niewielkich kroków. Jeśli obiecałaś sobie zacząć trenować, a nie masz energii, pójdź na spacer. Zrób 10-minutowe rozciąganie. Zrób coś, co sprawi, że odzyskasz poczucie kontroli nad swoim życiem. Zapisuj swoje małe postępy z Planuj z pasją – dzięki temu zyskasz dowód na to, że naprawdę coś się zmienia, że bardziej Ci się chce.

 

Podsumowanie

Na zakończenie adekwatny cytat z filmu M. Koterskiego „Dzień świra”: „żeby coś zmienić w życiu, trzeba coś zmienić”😊 Pamiętaj, że czasem Twoje myśli i uczucia nie są Twoim sprzymierzeńcem w „chceniu”. Ważne, żebyś zdołała je zauważać i moderować, bo czasami „niechcenie” pojawia się automatycznie. Pamiętaj o emocjach, które towarzyszą każdemu zadaniu, którego się podejmujesz. I pamiętaj, że kropla drąży skałę – dlatego zacznij od rzeczy, które sprawią, że pojawi się poczucie wpływu i sprawczości – metoda małych kroków  zgodzie ze swoimi możliwościami i potrzebami sprawdza się najlepiej.

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz