Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Jak zrezygnować z postanowień noworocznych i jednocześnie zrealizować swoje plany?

  • dodano: 28-12-2024
Jak zrezygnować z postanowień noworocznych i jednocześnie zrealizować swoje plany?

Czy wiesz, że tylko 8% ludzi rzeczywiście osiąga cele, które wyznaczyli sobie na nowy rok?  Sprawdź, dlaczego warto zrezygnować z postanowień noworocznych, aby zrealizować swoje cele i marzenia po swojemu.

Dlaczego tradycyjne postanowienia nie działają?

Tutaj zapewne pozostałe 92% ludzi mogłoby być ekspertami na podstawie własnych doświadczeń 😊 Zaczyna się standardowo: „Schudnę”, „Będę mniej scrollować media społecznościowe”, „Znajdę nową pracę”. Brzmi znajomo? Problem polega na tym, że takie postanowienia są zbyt ogólne i nie dają jasnego drogowskazu, co robić dalej. Brakuje konkretów:

  • Co oznacza „schudnę”? Ile kilogramów? Do kiedy? Co zrobię, aby do tego doprowadzić: wykupię dietę pudełkową, zacznę przygotowywać inne dania, czy od jutra zapiszę się na zajęcia fitness? I kiedy to zrobię (im bardziej odkładasz to w czasie, tym większe ryzyko, że postanowienie się nie powiedzie – nie ruszysz teraz = nie ruszysz w ogóle)?
  • Jak przestanę scrollować media? Czy ograniczę się do godziny dziennie, a może zainstaluję aplikację blokującą?
  • Co zrobię, żeby znaleźć nową pracę? Jaki pierwszy krok podejmę, by to się wydarzyło? Może poprawię swoje CV, a może wybiorę kilka portali, którym poświęcę godzinę w tygodniu na poszukiwanie ofert, wysyłając tygodniowo np. 3 oferty?

Brak konkretów sprawia, że zapał szybko znika. Dlatego zamiast kolejnych „postanowień”, warto postawić na realne planowanie.

Jak nauczyć się planować od zera?

Zyskaj świadomość, że to Ci pomoże

Najpierw zastanów się, co dobrego może przynieść planowanie w Twoim życiu: mniej stresu, lepsza organizacja dnia, więcej czasu na przyjemności. A jak wpłynie brak planowania? Pojawia się chaos, niespełnione cele, poczucie, że marnujesz czas. Teraz, gdy masz już to porównanie, możemy pójść krok w przód.

Zaplanuj najbliższy dzień

Tę radę na pewno zapamiętasz: zrób jeden najmniejszy z możliwych kroków: zaplanuj sobie najbliższy dzień! Na początek wystarczy, że wieczorem zapiszesz 3-5 rzeczy, które chcesz zrobić następnego dnia. Dla Twojego komfortu, niech to najpierw będą rzeczy, które i tak zawsze robisz: np. wypicie porannej kawy albo zjedzenie śniadania. Mózg działa tak, że jeśli zaplanujesz coś, co przyjdzie Ci z łatwością, chętniej zabierzesz się do poważniejszych czynności! Pamiętaj, aby Twoje cele były realne i osiągalne, bo bez tego poczujesz zniechęcenie i rozczarowanie, kiedy nie uda się ich zrealizować. Masz zapisane jakieś bardzo złożone zadanie? Weźmy np. poszukiwanie nowej pracy. Pierwszego dnia możesz zdecydować i wypisać, z których portali będziesz korzystać (np. 5 portali). I tyle! Im prostszy cel, tym lepszy! Liczy się fakt, że przystąpiłeś do zadania, i coś zadziało się w tym kierunku. Tak, to aż takie proste! Ta metoda nazywa się roboczo „jedzenie słonia po kawałku”. Jeśli od razu „zaprzęgniesz” swój mózg do robienia wszystkiego naraz, spędzając kilka godzin dziennie na poszukiwaniu pracy – następnego dnia możesz poczuć zmęczenie i zniechęcenie, a stąd już tylko krok dzieli Cię od porzucenia celu. Dlatego jedz słonia po kawałku! 😊

Szersze planowanie

W ten sposób planujesz „od szczegółu do ogółu”: takie z pozoru małe „cegiełki” przybliżają Cię do celu, który możesz zapisać, tygodniowo, miesięcznie albo nawet rocznie – najlepiej w kalendarzu książkowym albo aplikacji cyfrowej jak Todoist, Google Calendar czy Notion. Dlaczego warto zapisywać? Zapisane słowa mają większą moc: nie zgubisz swoich zadań, będziesz je mógł weryfikować albo przekładać – ale o nich nie zapomnisz, a o to chodzi. To takie zobowiązanie wobec siebie, które da Ci kontrolę i satysfakcję.

Stwórz swój rytuał

Teraz, kiedy już wiesz, że małe kroki mają moc, stwórz swój rytuał, i jeśli to możliwe, planuj każdego dnia lub tygodnia o tej samej porze. Może to być poranek z kawą lub wieczór przed snem. Poświęć na to 10-15 minut, żeby kojarzyło się to z czymś przyjemnym.

Odpoczywaj!

Planowanie to nie tylko obowiązki. Zarezerwuj czas na relaks, hobby i regenerację, żeby uniknąć wypalenia.

Znajdź swojego mentora

Jeśli znasz osoby, które dobrze zarządzają swoim czasem albo z łatwością osiągają zamierzone cele, rozmawiaj z nimi. Jeśli nie – nie martw się. W stawianiu pierwszych kroków takim przewodnikiem może być odpowiedni kalendarz książkowy z inspirującymi cytatami, kartami pracy do zadbania o wszystkie sfery życia czy podsumowaniami miesięcznymi. W Planuj z pasją nauczysz się organizować swoje myśli i wyznaczać priorytety przez cały rok, inwestując w rok mniej niż koszt 1 godziny pracy z mentorem 1:1.

Rezygnacja z postanowień noworocznych

Teraz już wiesz, dlaczego postanowienia noworoczne spalają na manewkach: tworzone są na bazie jednorazowego zewu, nie są zapisywane. Są prowadzone motywacją, a nie systematycznością. Zrezygnuj więc z postanowień noworocznych i postaw na zapisany plan z datą realizacji, w który będziesz mógł zerknąć każdego dnia. To jedyny skuteczny sposób potwierdzony przez naszych użytkowników.

 

Komentarze do wpisu (1)

Napisz komentarz
G

Gosia

Rewelacyjny wpis! Dziękuję Wam!